Były zaproszenia, były winietki to teraz czas na zawieszki na wódkę weselną. Koncepcja była ale nie wypaliła, za to z pomocą przyszedł mój najnowszy dziurkacz i właściwie z niego powstała cała ozdoba.
A że w domu wódki nie miałam to zawieszka na Malibu też się całkiem całkiem prezentuje ;)