Jak obiecałam dzisiaj przedstawiam drugą część prezentu dla Moni. Dla przypomnienia pierwszy był kalendarz z kotem, a dziś za to opakowanie z podgrzewaczami zapachowymi;)
Jest to jedyny w tym roku mój twór świąteczny, bo do kartek jakoś weny nie miałam, a i czasu za mało ... bo to akurat okres gdzie kolokwium goni kolokwium. Ale mimo wszystko dobrze że ten jeden jest;)
Wykorzystałam:
papier z lidla
No i przy okazji tego jednego jedynego akcentu świątecznego chciałabym życzyć wam Wesołych Świąt!
Głównym składnikiem jest zdrowie, które należy wymieszać z ogromem miłości.
Dwie łyżki pomyślności, kapkę radości.
Szczyptę życzliwości dodawać powoli wraz z odrobiną uśmiechu.
Odsączyć z trosk i przygnębienia.
Dla smaku dodać odrobinkę zaufania,
według własnego uznania dodać urody lub sławy,
jak kto woli. Ozdobić wszelakimi uczuciami.
Piec cały rok w rodzinnej atmosferze.
Wesołych Świąt :*